Zapomoga
2,624 views • Sep 26, 2020

Kurdupels
13 subscribers

Zapomoga

Oj, w żadnym razie tego powiedzieć nie można. U nas nie to, co w blokach, gdzie sąsiad sąsiada nie poznaje. W fabrycznych domach ludzie siedzą nieraz od urodzenia, każdy każdego zna. Teraz się opiekują koledzy z drugiej sieni. Ja też tam wpadam co i raz. Muszę mu koniecznie załatwić stałą zapomogę. To się da zrobić, tylko matka chłopca musi się zobowiązać do jakichś stałych alimentów. No i jeszcze chodzę za tą pralką. Już bym mu sama, daję słowo, przeprała, tylko żeby było w czym. Starczy pani na to wszystko dnia?. Musi starczyć. Bo ja spokojnie nie potrafię usiedzieć. Ludzi przecież szkoda. Najgorzej to tym samotnym. Mam tu w swoim terenie takich pojedynków. Weźmy Jaworską. Syn umarł. Sama na świecie jak palec. Pięć tysięcy z groszami zapomogi. Choćby nie wiem jak się pani starała, to wszystkim przecież pomóc nie sposób; - No, ale mogę, na przykład, załatwić . Na kilka godzin dziennie. Tylko wie pani, teraz zrobili tak, że jak ktoś ma powyżej siedmiu i pół tysiąca miesięcznie zapomogi, to musi płacić 10 złotych za godzinę. I dużo ludzi zrezygnowało. Muszą każdą złotówkę trzy razy obejrzeć, zanim ją wysupłają. Czasem trudno, trzeba się starać o miejsce w domu opieki społecznej. Ale ludzie się strasznie przed tym bronią Za nic nie chcą. - Bywa jednak, że nie ma Innego wyjścia?. Okropną miałam niedawno sprawę. Taka tu starowina mieszka. No i coś w głowie przekręciło. Taki jeden zboczeniec to wykorzystał. Przychodził do niej i podawał się za męża. Upijał babcię kryształkiem i z domu jej wszystko wynosił. A to pościel, a to narzutę, a to firany. I ona tak sobie dawała robić.

Aż zaczęli alarmować. Poszłam do urzędu, oni ręce rozkładają. Nie ma skargi od staruszki, nie ma podejścia do sprawy. Co robić? Zawiozłam ją do lekarza. Dał, jak to powiedział, ze względów społecznych, skierowanie na trzy miesiące do szpitala. I w tym czasie kazał zapomogę załatwiać. A tak, mam tu taką jedną Bieda aż piszczy. Nie da się opowiedzieć, jak oni żyją. Mieszkanko jedno, dwanaście metrów. Ojciec więcej siedzi niż przebywa w domu. A z matką różnie bywało. Też potrafiła dzieci zostawić i sobie pójść. Aż tu się kiedyś zgłosiła, żeby jej dać zapomogę. Ja na to, o nie, kochana, ty jesteś młoda, pełna sił, możesz iść do pracy a nie starać się o zapomogę albo ten Prosent 600. Inaczej nic nie uzyskasz z Opieki, i jeszcze ci dzieci zabierzemy, tak ją postraszyłam... Poskutkowało?. Niech sobie pani wyobrazi, że tak. Z zapomogą i nad-godzinami weźmie około trzynastu tysięcy miesięcznie. Wpadam tam czasem dzień po dniu. Do garnków zajrzę, czy nagotowane, do pościeli, czy nie zasikana. Raz na jakiś czas robię wywiad i ona dostaje zapomogę. Dali też paczki żywnościowe, chodziłam sprawdzać, czy mi ich nie posprzedawała. Pewnie, że próbują. Miałam tutaj takiego jednego. Z amnestii wyszedł. No i od razu do mnie, żeby mu pomóc. Ja mówię, pan jest chory? Nie, zdrowy. Pan chorował kiedyś? Nie, nigdy. To szybciutko trzeba się wziąć za pracę a nie za zapomogę, bo opieka należy się tylko takim, którzy jej naprawdę potrzebują. I żadnych zapomóg pan nie otrzyma. Wziął się przyjął jako fizyczny, pomocnik murarza. Zdrowe chłopisko. Pięćdziesiątki jeszcze nie ma. Niech pani posłucha. Nieraz mnie ludzie mówią, że po domach fabrycznych chodzi jakiś opiekun i bierze od starych zaliczki a to na węgiel, a to na pościel. Mówię do męża, kto to jest, nie mogę sobie jakoś skojarzyć. Aż tu któregoś dnia idę podwórkami, patrzę, a tamten skręca do sieni, gdzie moja mama mieszka. Obrócił się, zobaczył mnie i w nogi. Ja mu się schowałam pomiędzy komórki. Wyjrzałam na ulicę, a on wyszedł i zaraz wchodzi do jednego domu. Szybciutko za nim. I co. On wszedł do takiej i mówi, że jest terenowym opiekunem, i że chce zapomogę, żeby jej tabletki załatwić. Ja doskakuję do niego: ach ty nygusie, od starych ludzi ostatnie grosze wyciągasz, ja ci pokażę, zaraz moją potencję. Żeby to jaki mężczyzna mu drogę zagrodził, przytrzymał. A toto wielkie chłopisko, pchnął mnie i dalej na schody. Poleciałam no, już oni wiedzieli, i go złapali. Była sprawa. Siedzi teraz. Nie boi się pani czasem tak karku za innych nadstawiać?. W żadnym wypadku. Ja jestem stąd, tu wychowana. Jak będzie trzeba, to za mną się też ujmą. U nas w domu zawsze tak było. Mój tatuś więcej niż dwadzieścia lat był terenowym seks opiekunem. Strasznie się rwał do ludzi.

Prosent 600

przygoda wakacyjna

Jola Prosent 600

Złe samopoczucie

Zapomoga

Spotkanie w Kiosku

Przyjaciele

Kobiety

Prosent

600

Fotograf Krzysztof

Mediator

Wszystko dla urody

Program Wisła

Bilety Wizytowe

Up Next